Ciekawe przypadki z pracy podologa
W swojej praktyce podologicznej często spotykam paznokcie pourazowe.
Czasami niezdrowe nawyki, niewłaściwe obuwie czy urazy mogą wpływać na kondycję naszych paznokci. Czasami po prostu niefortunny zbieg wydarzeń lub chwila nieuwagi powodują uraz płytki paznokciowej.
Z serii inspirujące historie pacjentów, którzy dzięki leczeniu podologicznemu odzyskali zdrowe stopy i poprawili swoją jakość życia.
Przedstawiam wam historie mojej klientki, która doznała urazu dużego palucha, podczas sprzątania w garażu. Opona samochodowa, która spadła na nogę spowodowała znaczne uszkodzenie płytki paznokciowej.
Ponieważ paznokieć w części medialnej oddzielił się od łożyska, spowodowało to ogromny ból i krwawienie.
Pierwszym zabiegiem, było oczyszczenie fragmentu płytki nieprzylegającego do łożyska i zalecenie stosowania procedury postępowania z ranami.
Po zaledwie tygodniu łożysko było pięknie wygojone.
Kolejne spotkania odbywały się co 4 tygodnie w celu stymulacji łożyska, usuwania zrogowałaciałych fragmentów łożyska i nieprzylegających fragmentów płytki.
W trakcie kolejnej kontroli paznokieć w części medialnej zaczął się wrastać w wał, powodując ból podczas chodzenia.
Konieczne było założenie klamry korygującej BraceM, która w szybkim czasie rozwiązała problem i wprowadziła paznokieć na właściwy tor.
W następnych miesiącach paznokieć wspomagany klamrą ortonyjsyjną i serum Arkada tc16 wzrastał bardzo szybko, dzięki czemu juz po 7 miesiącach uzyskał pełny przyrost i wzorowy wygląd.
Tak szybki efekt terapii nie byłby możliwy dzięki wzorowej współpracy z klientką, regularnemu tejpowaniu wałów, stosowaniu serum Arkada TC17 i systematycznym wizytom.
Zaznaczam, że współpraca podologa z klientem to zawsze klucz terapii, które prowadzimy w gabinecie.